Parafia Opole-Chmielowice | Kronika parafialna XX wieku
15350
page-template-default,page,page-id-15350,qode-quick-links-1.0,ajax_updown,page_not_loaded,,vertical_menu_enabled,side_area_uncovered_from_content,qode-theme-ver-11.0,qode-theme-bridge,wpb-js-composer js-comp-ver-5.1.1,vc_responsive

Kronika parafialna XX wieku

By czas nie zaćmił i niepamięć… czyli krótka historia miejscowości należących do parafii Św. Anny w Chmielowicach, samej parafii i kościoła.

Dokąd pamięć sięga…probostwo
Miejscowości: Chmielowice, Żerkowice i Dziekaństwo, które obecnie wchodzą w skład parafii p.w. Św. Anny Samotrzeciej w Chmielowicach, od początku swego istnienia należały do parafii katedralnej w Opolu. Nazwa Dziekaństwo sugeruje, że wioska ta stanowiła niegdyś uposażenie dziekana opolskiego. Nazwy wszystkich trzech miejscowości w brzmieniu polskim widnieją na starych mapach Śląska Opolskiego, przechowywanych w zbiorach biblioteki zameczku myśliwskiego w Rogowie Opolskim. Nazwy te, utrwalone na mapach z końca XVII i początku XVIII w., poprzez cały wiek XIX zmieniają nieznacznie swoje brzmienie i pisownię, ale zawsze są zbliżone do nazw dzisiejszych.
W czasach hitlerowskich zmieniono nazwę Chmielowic na Hopfental, Żerkowic na Erlental a Dziekaństwa na Dechansdorf. Zaraz po wojnie przywrócono wymienionym miejscowościom ich pierwotną nazwę.

Rok 1929
W Szczepanowicach zostaje konsekrowany nowy kościół pod wezwaniem św. Józefa i utworzona odrębna parafia. Miejscowości: Chmielowice, Żerkowice i Dziekaństwo zostają wyłączone z parafii katedralnej a przyłączone do nowopowstałej parafii p.w. Świętego Józefa w Szczepanowicach. Do tej parafii należeć będą przez 51 lat tzn. do chwili utworzenia odrębnej parafii w Chmielowicach.

Lata powojenne
Tuż po froncie, w roku 1945 rozpoczyna się nowy rozdział w życiu religijnym mieszkańców w/w miejscowości. Ojciec Feliks Kos – ówczesny gwardian klasztoru 00. Franciszkanów na Górze św. Anny przywozi do Chmielowic kopię łaskami słynącej figurki św. Anny Samotrzeciej. Kopia ta podczas działań wojennych zastępowała oryginał, który w obawie przed ewentualnym zniszczeniem lub uszkodzeniem ukrywany był przez krótki czas najpierw w Chmielowicach, w klasztorze Sióstr Służebniczek /obecnie w budynku tym znajduje się przedszkole/ a następnie w Kłodzku, w klasztorze 00. Franciszkanów. Jest rzeczą znamienną i zastanawiającą, że Chmielowice podczas frontu nie doznały żadnych strat materialnych i osobowych. Podobnie Kłodzko, jako jedyne spośród śląskich miast fortecznych nie doznało podczas wojny żadnej szkody i wyszło z wojny prawie nietknięte. Kopia figurki przywieziona do Chmielowic umieszczona została w kaplicy klasztornej a potem, kiedy w czasach stalinowskiego terroru i przymusowego wysiedlania Siostry zmuszone były opuścić swój klasztor, figurka znalazła swoje nowe lokum w sali tanecznej należącej do Państwa Eustachego i Anny Elias, którą naprędce zaadaptowano do potrzeb kultu Bożego. Z czasem urządzono w niej stałą kaplicę, zaczęto regularnie odprawiać msze św. i inne nabożeństwa oraz katechizować dzieci i młodzież. W końcu sala została odsprzedana parafii w Szczepanowicach na własność. W ten sposób Chmielowice i dwie przyległe wioski stały się filią parafii szczepanowickiej. Wikarzy tej parafii przyjeżdżają odtąd regularnie z duszpasterską posługą.
Szczególne zasługi dla kaplicy w Chmielowicach ma Ks. Karol Kwiatkowski, który za wiedzą i zgodą ówczesnego Proboszcza, Ks. Prałata Karola Tokarza, kaplicę gruntownie zmodernizował, odremontował i odpowiednio wyposażył we wszelkie niezbędne sprzęty. W Chmielowicach oprócz Ks. Kwiatkowskiego pracowali jeszcze: Ks. Walenty Wyględa, Ks. Jan Piechoczek, Ks. Edmund Podzielny, Ks. Henryk Wolny, Ks. Piotr Kosmol oraz Ks. Proboszcz Hubert Skomudek, następca Księdza Prałata Tokarza na szczepanowickiej parafii.

Rok 1978 – rok budowy plebanii
Ks. Hubert Skomudek, podejmuje inicjatywę budowy domu parafialnego w Chmielowicach z myślą przekształcenia go potem na mieszkanie dla proboszcza – w razie usamodzielnienia się filii. Po wielu trudnościach czynionych przez ówczesne władze wojewódzkie i gminne, uzyskano wreszcie zezwolenie na budowę. Pod koniec kwietnia tego roku przystąpiono do rozbiórki starego domu przylegającego do kaplicy i wykopano fundamenty pod nowy dom. Budowę domu – probostwa w początkowym stadium przejmuje i kontynuuje Ks. Alfred Michalik mianowany wikarym w Szczepanowicach z przeznaczeniem do samodzielnej pracy duszpasterskiej w Chmielowicach. Probostwo mimo rozlicznych trudności i przeszkód formalno-prawnych wymyślanych przez Urząd Gminy, dzięki niebywałemu zaangażowaniu niemal wszystkich mieszkańców, którzy finansowali budowę i wykonywali wszystkie konieczne prace zostaje ukończone i oddane do użytku rok później, w czerwcu 1979 r. Równocześnie z budową domu dokonano nieznacznej rozbudowy samej kaplicy dokonując przy okazji drugiego, koniecznego remontu i modernizacji dla zaspokojenia potrzeb rozwijającej się filii. Od tego momentu pozostał już tylko jeden krok do samodzielności.

Rok 1980 – rok narodzin parafii
Najważniejszym momentem tego roku było erygowanie nowej parafii w Chmielowicach i odłączenie jej od macierzystej parafii św. Józefa w Szczepanowicach. Ks. Bp Ordynariusz Alfons Nossol dekretem z dnia 07 października 1980 r. ustanawia w Chmielowicach samodzielną parafię p.w. św. Anny Samotrzeciej włączając do niej miejscowości: Żerkowice i Dziekaństwo. Trzy tygodnie później pierwszym proboszczem parafii zostaje mianowany Ks. Alfred Michalik dotychczasowy wikariusz parafii pw. św. Józefa w Szczepanowicach. Ks. Alfred Michalik urodzony w Gliwicach na Śląsku był poprzednio wikarym w Kuźni Raciborskiej, w Bytomiu u Najśw. Maryi Panny, w Nysie u Świętego Jakuba i w Opolu – Groszowicach. W latach następnych prowadzona jest dalsza modernizacja i upiększanie kaplicy. W oknach założone zostają witraże, zbudowana dzwonnica a w I rocznicę erygowania parafii Ks. Biskup Antoni Adamiuk konsekruje dzwon p.w. Najświętszej Maryi Panny – Królowej Różańca Świętego. Ten dzwon to wotum wdzięczności parafian za powstanie parafii.

Lata 1983-1985 – lata nadziei i przygotowań
Na przełomie roku 1982-83 podczas kolędy nagle rodzi się myśl o zbudowaniu nowego kościoła. Przeprowadzony na gorąco ostrożny sondaż wśród wiernych zyskuje prawie powszechne poparcie i rodzi entuzjazm. Myśl przeradza się w konkretną decyzję i na zakończenie kolędy zostaje podana do wiadomości wszystkich wiernych. Natychmiast też zostają podjęte odpowiednie działania. Liberalizacja przepisów dotyczących budowania obiektów sakralnych pozwala przypuszczać, że wszystkie formalności zostaną szybko załatwione. Nic bardziej mylnego.
Pomimo pozornej przychylności i życzliwości władz narastają sztucznie tworzone przeszkody i trudności. Mimo wszystko udało się zakupić odpowiedni teren i zyskać lokalizację budowy od władz. W międzyczasie Inż. Architekt Wilhelm Kik z Opola wykonuje zlecony do opracowania projekt przyszłego kościoła. Zebrane zostają pierwsze ofiary i zakupione potrzebne materiały. Ale samego zezwolenia na budowę nie udaje się uzyskać mimo, że nie ma ku temu żadnych przeszkód formalno-prawnych. Dnia 7 października 1984 roku – w IV rocznicę erygowania parafii, na placu przeznaczonym pod budowę świątyni postawiony zostaje krzyż, uprzednio poświęcony przez Ks. Prałata Stefana Baldego – Proboszcza parafii katedralnej w Opolu. W nabożeństwie uczestniczy z wielką radością i nadzieją wielka liczba wiernych całej parafii.
Nadal trwają daremne zabiegi o zezwolenie na budowę kościoła. Cały czas trwa gra na zwłokę. Wszystkie potrzebne dokumenty i załączniki wędrują z Urzędu Gminy w Komprachcicach, który podobno jest kompetentny do wydania decyzji, do Urzędu Wyznań w Opolu, który de facto całą sprawę kontroluje. Rozmowy prowadzone z Naczelnikiem Gminy w Komprachcicach i kierownikiem Urzędu do spraw Wyznań są tyle miłe i grzeczne co enigmatyczne, ogólnikowe i beozowocne.
W październiku 1985 w sprawę uzyskania zezwolenia angażuje się osobiście Ks. Biskup Jan Wieczorek, który monituje odpowiednie urzędy i prowadzi z nimi zasadnicze rozmowy. W ostatnim dniu 1985 roku parafia otrzymuje nareszcie tak bardzo oczekiwany i upragniony dokument zezwalający na rozpoczęcie budowy kościoła – podpisany przez Pana Wojciecha Lubiatowskiego – Naczelnika Gminy w Komprachcicach. Wiadomość przekazana wiernym podczas ostatniego nabożeństwa w 1985 roku wywołuje ogromną radość. Zostają poczynione kolejne przygotowania do budowy, której wszakże – ze względu na zimę – nie można rozpocząć. Podkreślić należy, że wszystkie ważniejsze wydarzenia w życiu religijnym parafii związane są ze Świętem Matki Bożej Królowej Różańca, której powierzyliśmy wszystkie nasze sprawy, zaś w sposób szczególny to wszystko, co jest związane z budową naszego kościoła.

Rok 1986 – pierwszy rok budowy kościoła
Na początku kwietnia tego roku, tuż po świętach wielkanocnych rozpoczyna się przygotowanie terenu i wstępne prace budowlane.
Oficjalnie budowa zaczyna się 16 kwietnia uroczystym nabożeństwem podczas którego Ks. Proboszcz Alfred Michalik dokonuje pierwszego – symbolicznego sztychu łopatą. W tym dniu wykonane zostały wszystkie wykopy pod fundament kościoła. Po zalaniu fundamentów szybko postępują prace murarsko-betoniarskie. Mury rosną w górę jak na drożdżach.
Najważniejszym wydarzeniem tego roku jest wmurowanie kamienia węgielnego poświęconego przez Ojca św. Jana Pawła na Górze św. Anny w roku 1983. Aktu wmurowania kamienia dokonał Ks. Bp Jan Wieczorek przy licznym udziale duchowieństwa i wiernych. W tym dniu mury ukazywały już wyraźnie zarys przyszłej świątyni chociaż wielu nadal nie wyobrażało sobie jak naprawdę będzie ona wyglądać.

Rok 1987 – drugi rok budowy
Prace budowlane, przerwane na początku października poprzedniego roku tuż po wmurowaniu kamienia węgielnego wznowione zostają po Wielkanocy, na początku maja. Najważniejszym i najtrudniejszym dziełem tego roku jest stalowa konstrukcja. Opracowana przez Pana Inżyniera Konstruktora Helmuta Wyzgałę z Chmielowic wykonana została przez miejscowych ślusarzy i monterów pod kierownictwem Panów Józefa Lellka i Rudolfa Joska. Konstrukcja zostaje wykonana w sposób bezbłędny i ustawiona bez najmniejszych kłopotów technicznych. W międzyczasie trwają dalsze prace murarskie, ciesielskie, betoniarskie i inne. Prace tego roku zakończone zostały 7 października uroczystym nabożeństwem różańcowym w budującym się kościele, pod gołym niebem i przy zapalonych świecach.

Rok 1988 – trzeci rok budowy
Tradycyjnie już po Wielkanocy rusza kolejny etap robót. Do wykonania następny trudny element: dach. Najwięcej roboty mają cieśle i stolarze, którzy w tym czasie przerabiają ogromne ilości drewna. Nie pauzują też ani na moment inni fachowcy. Mimo widocznego postępu robót wydaje się, że niewiele postąpiliśmy do przodu. Ostatnim wielkim akcentem tego etapu robót jest umieszczenie na szczycie kościoła dużego krzyża wykonanego kowalską robotą przez miejscowego kowala Pana Konrada Lellka przy współpracy jego syna Konrada i Pana Leopolda Wiechuły. Ustawiony na szczycie kościoła krzyż jest godnym ukoronowaniem wszystkich prac tego roku.

Rok 1989 – czwarty rok budowy
W tym roku rozpoczynają się prace dekarskie. Wewnątrz kościoła podwieszany jest sufit. Kościół zostaje pokryty blachą cynkową. Prace przy suficie należą do najbardziej żmudnych i czasochłonnych. Nadto trwają prace przy tynkowaniu ścian i zewnętrznej elewacji. Nie ma żadnej grupy fachowców, która miałaby dłuższy czas spoczynku. Pomimo to pracy jakby nie ubywa a raczej z każdym dniem przybywa. W tym czasie zamontowane zostają też okna. Kościół pod koniec kolejnego sezonu budowlanego jest gotowy w stanie surowym. W tym roku pojawiają się pierwsze oznaki kryzysu spowodowanego gwałtowną inflacją i niemniej gwałtowną falą ucieczek wielu parafian, zwłaszcza młodych, na zachód w poszukiwaniu lepszego i łatwiejszego życia. Budować jest coraz trudniej, ludzie są coraz biedniejsi i coraz bardziej zmęczeni i zrezygnowani.

Rok 1990 – rok konsekracji kościoła
Ostatni rok pracy, którego uwieńczeniem ma być konsekracja zaplanowana na dzień 7 października, w 10. rocznicę erygowania parafii. Prace wykończeniowe pochłaniają niewiarygodne sumy rosnące w dziesiątki i setki milionów złotych. Materiały budowlane, zawsze drogie, w tym roku osiągają ceny zawrotne. Gdyby nie znaczna pomoc finansowa wielu życzliwych nam ludzi i osób dobrej woli mieszkających na zachodzie nie można by nawet myśleć o skończeniu wszystkich prac. Ściany prezbiterium wyłożone zostały piękną wykładziną cegło-podobną, posadzka prezbiterium marmurem a pozostałe części kościoła płytami ceramicznymi. Materiały na ten cel ufundowała Pani Rosa Czaplok z Berlina. Ściany i dach pomalowane. Założona zostaje stolarka. Miejscowi stolarze pod kierownictwem Pana Alberta Kosa wykonują ławki. Jednak chętnych do pracy coraz mniej. Wszechobecna apatia widoczna jest także na placu budowy. Niewiele pomaga nawet świadomość bliskiej już daty konsekracji. Dopiero ostatnie tygodnie przynoszą pewną zmianę. Teraz już naprawdę trzeba się bardzo śpieszyć, jeśli chcemy zdążyć na czas. Wreszcie nadchodzi 7 października – święto Matki Bożej Różańcowej – dzień najbardziej radosny i upragniony – dzień konsekracji naszej świątyni. Poświęcenia kościoła dokonuje przy licznym udziale duchowieństwa obu opolskich dekanatów i okolicznych miejscowości, miejscowych wiernych i zaproszonych gości Ksiądz Biskup Jan Bagiński. W prezbiterium umieszczono ozdobne rzeźby: wiszący krzyż ufundowany przez Pana Norberta Weingartnera z Berlina oraz figury Matki Bożej i św. Józefa ufundowane przez Panią Gertrudę Wystup. Krzyż i rzeźby zostały wykonane przez artystę rzeźbiarza Zygfryda Grossa.

Rok 1993 – budowa dzwonnicy
W roku 1993 rozpoczynają się prace nad wykończeniem dzwonnicy. Stalową konstrukcję podtrzymującą dzwony wykonali Panowie Leopold Wiechuła, Rudolf Szendzielorz i Julian Niedzielski. Prace murarskie trwały jeszcze w kolejnych latach.

Rok 1995
W tym roku świętowaliśmy także w duchu dziękczynienia 50-lecie obecności Świętej Anny w Chmielowicach. W uroczystość odpustową figura naszej patronki ukoronowana została srebrno-złotymi koronami przyozdobionymi półszlachetnymi kamieniami rodem ze Śląska. Koronacji dokonał gwardian klasztoru oo. franciszkanów w Opolu o. Tadeusz Goj OFM. Na pamiątkę tego wydarzenia ufundowany został pamiątkowy witraż przestawiający hołd składany Świętej Annie przez lud śląski.
Także w tym roku Chmielowice, a przy okazji także Żerkowice i Dziekaństwo, obchodzą bardzo hucznie 700-lecie swojej historii.
Pani Dr Anna Pobóg-Lenartowicz, historyk Uniwersytetu Opolskiego, pisze książkę o przeszłych dziejach Chmielowic. Przy kościele zostaje wzniesiony skromny ale trwały pomnik tego wydarzenia z okolicznościową inskrypcją. Odbywa się też okolicznościowy festyn, w którym uczestniczą ogromne rzesze ludzi.

Rok 1996 – rok peregrynacji
Na początku czerwca tego roku Ks. Biskup Jan Kopiec konsekruje dwa nowe dzwony ufundowane i podarowane parafii przez Pana Norberta Weingartnera z Berlina, wielkiego przyjaciela naszej parafii. Największy dzwon nosi imię Świętej Jadwigi, drugi imię Świętego Norberta. Zawisły one obok najstarszego dzwonu Maryi Królowej Różańca Świętego.
Parafia nasza podobnie jak wszystkie parafie diecezji opolskiej przeżywają peregrynację Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej. Święty wizerunek witany jest bardzo podniośle i uroczyście. Do nawiedzenia parafia przygotowuje się przez tygodniowe misje.

Rok 1997 – rok wielkiej powodzi
Ks. Proboszcz na pamiątkę srebrnego jubileuszu swojego kapłaństwa funduje dla kościoła sygnaturkę o imieniu Vox Domini, zawieszoną nad głównym wejściem do kościoła.
W pierwszej połowie lipca Opole i wiele okolicznych miejscowości leżących wzdłuż Odry nawiedzonych zostało katastrofalną powodzią, która dokonała ogromnych zniszczeń. Zalana została cała lewobrzeżna część Opola. Woda niemal dosłownie stanęła u granic Chmielowic i Żerkowic nie wyrządzając większych szkód poza zalanymi piwnicami.

Rok 2000 – Jubileuszowy
Kościół w Chmielowicach staraniem proboszcza i decyzją Księdza Biskupa Ordynariusza podniesiony zostaje do rangi sanktuarium odpustowego Wielkiego Roku Jubileuszowego. Z tej okazji oraz na 10. rocznicę swojego poświęcenia i 20. rocznicę erygowania parafii kościół zostaje zmodernizowany /elementy prezbiterium/ pomalowany wewnątrz i na zewnętrz oraz założona zostaje nowa radiofonizacja. Przez cały niemal rok trwają nabożeństwa i pielgrzymki jubileuszowe poszczególnych stanów i z okolicznych parafii.

Ludzie
Za kulisami spraw i wydarzeń tkwią zawsze ludzie. To oni, wykorzystując dobrze dany im czas, umiejętności, zdolności, ambicje, pragnienia i wszelkie talenty, są inspiracją i motorem wszelkich zmian i postępu. Często bezimienni ale zawsze odważni, pracowici i ofiarni.
Tym wszystkim z mojej parafii, którzy modlitwą, ofiarą i pracą dali świadectwo nie tylko swej wierze ale także przywiązaniu do kościoła i miłości do parafii a nade wszystko wielkości ducha, tę skromną kronikę poświęcam, aby była świadectwem ich wkładu w to wszystko, co w międzyczasie zostało stworzone.
Na tym miejscu chciałbym podziękować wszystkim, którzy w jakikolwiek sposób pomagali mi i tym samym przyczyniali się do realizacji wszystkich zadań związanych z posługą duszpasterską w chmielowickiej parafii.
Szczególne uznanie należy się Panu Helmutowi Wyzgale i Panu Mikołajowi Moczi. Pierwszy z nich był mózgiem a drugi sercem całej budowy. Nadto pani Joannie Okos, mojej gospodyni, która towarzyszyła mi cierpliwie we wszystkim, co związane było z budowaniem parafii i kościoła. Niech Pan Bóg obficie błogosławi wszystkim, którzy w jakikolwiek sposób przyczynili się do tego dzieła.
Wszystkich wielkim i małym bohaterom naszej parafii, których imion i nazwisk nie wymieniłem w tej skromnej kronice, dam świadectwo na innym miejscu – na kartach pisanych przeze mnie pamiętników, które w swoim czasie też będą ukazywały się na stronie naszej parafii.

Opracowanie: Ks. Alfred Michalik, maj 2001 r.


Więcej szczegółów na temat Chmielowic i ich historii można znaleźć w książce Pani prof. Anny Pobóg – Lenartowicz „Chmielowice. Siedem wieków istnienia” (Wydawnictwo Św. Krzyża. Opole 1995).